Dzisiaj nie wiedziałam jak mam ubrać mojego Bzuziaka, pogoda niby ładna jednak to przecież listopad.
Ostatecznie zdecydowałam się na czapkę polarnego misia, kurteczkę i ocieplane buty.
No i jak to mam w zwyczaju nieco przesadziłam, przez to wyglądałyśmy w parku trochę śmiesznie na tle innych mam z dziećmi.
Czapka - H&M (tutaj)
Kurta - od Lili która już z niej wyrosła.
Spodnie - H&M
Buty - Zara (tutaj)
Nikola <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz